Muszę jednak wspomnieć o wystawie figur woskowych. Dramat! Myślę, że nie było lepszego dnia niż wczoraj na wizytację tego miejsca bo akurat Halloween było obchodzone. Wszystkie figurki są po prostu okrutnie makabryczne. Najbardziej mnie przeraził Piłsudski...oczy malutkie, okolice czerwone...naprawdę można się przerazić. Włosy wszystkich wyglądają jakby były zafarbowanym sianem i nietrudno dojrzeć w niektórych przypadkach wielką niedbałość w ich umiejscowieniu. Najbardziej komediowo wypada Matejko którego pomyliłem z Panem Kleksem (bo dużo bardziej go przypomina) oraz papież (można wyszukać w internecie i samemu zobaczyć). Na szczęście teren parkowy pod wzgórzem prezentuje się dużo przyjemniej, zwłaszcza teraz.
